Potrzebny Kaszpirowski

Miałam ostatnio przyjemność współpracować z jednym hoteli w Krakowie. Doświadczenie to po raz kolejny przekonało mnie, że niektóre firmy sektora średniego jakby nie dostrzegały lub nie śledziły tego, co się dzieje obecnie na rynku. Żyją własnym życiem i .. własnym niereformowalnym myśleniem.

 
Myśleniem, że, na przykład, w ich życiu pojawi się “cudotwórca”, który w dwa miesiące swoimi działaniami w tzw. “martwym” okresie poprawi ich pozycję na rynku, wpłynie na wzrost sprzedaży o 100% lub pozyska 50% nowych klientów, a które to kontakty zaowocują natychmiastową współpracą.
 
Zatem informuję wszem i wobec - nie ma takiej możliwości! Każde profesjonalne działania wymagają czasu. Przez dwa miesiące to można sobie wdrożyć full działań, aby dopiero podczas kilku kolejnych miesięcy zbierać owoce, a  także obserwować efekty i oceniać czy wybrane działania są skuteczne oraz zamieniać je na lepsze. Totalny brak orientacji marketingowej oraz praw rządzących jakże trudnym i niestabilnym obecnie rynkiem, to częsty objaw braku umiejętności zarządzania.
 
Dziwne, że wiedzą o tym wielkie na rynku korporacje jak na przykład Netia, Maspex,  Warta, z którymi mam kontakt. Podejmują na wielką skalę zintegrowane działania marketingowe, przeznaczając na to duże budżety. Efekty ciężkiej, nawet kilku miesięcznej pracy zespołu marketingowego nad jednym projektem widoczne mogą być za jakiś czas.
 
Firma sektora średniego, nie mając tak wielkich budżetów, zazwyczaj jeszcze “oszczędza” na tych działaniach, które wdraża, dokonując wiele nieprzemyślanych wyborów i oczekując natychmiastowych efektów. Paradoks polskiej rzeczywistości.
 
Dobre myślenie marketingowe to przede wszystkim ciągła analiza rynku, klienta, elastyczność w działaniu oraz poczucie, że na wszystko potrzebny jest czas.
 
Obserwujcie jak to robią najlepsi, niekoniecznie przy ekstremalnie wysokich budżetach, wybierajcie mądre działania i uczcie się jak profesjonalnie rozwijać firmę.  Pozostanie w skostniałym myśleniu jest tak naprawdę jak cofnięcie się o krok.
 
Udostępnij: 

Dodaj komentarz